piątek, 22 lipca 2016

,,Ty chcesz dotykać głową nieba 
I miłości pełnej spadających gwiazd 
Czemu więc tak rzadko mnie dostrzegasz? 
Nie czujesz mego ciepła, nie kochasz tak jak ja 
Żyjesz snem i czekasz na dobry czas 
Popatrz na mnie, czy nie widzisz, że ja 

Dla Ciebie niebo bezludne mam 
Dla Ciebie mogę pokonać strach 
Dla Ciebie uśmiech anioła mam 
Dla Ciebie gonię słońce 
Dla Ciebie żyję na nieba tle 
Dla Ciebie czuję, że mogę biec 
Po niebie, gdy jesteś blisko mnie 
Dla Ciebie... 

Ja mam tą miłość, której szukasz 
Dumne źródła i jasny duszy blask 
Zrozum więc, że ta, po którą sięgasz wysoko 
Jest tuż obok, w jej oczach milion gwiazd 
Tak jest i zawsze już będzie tak '' 

środa, 13 lipca 2016

,,Odchodziłam od wielu ludzi, wiele razy. Chciałabym spotkać kogoś, przy kim będę chciała zostać. Nie odejść i ewentualnie wrócić. Zostać i czuć się na tyle bezpiecznie, żeby przestać uciekać. "—

-Nieszyn Jasińska

Odbicie

Chciałbym odbijać się w Twoich oczach.
Niemożliwe. Niespełnialne.
Jesteś odbiciem mojego serca.

wtorek, 12 lipca 2016

Ramiona do snu

Nie śmiem marzyć.
Ja?

Szaleństwo ma gorzki smak

Inne góry, inny czas, inni ludzie, a uczucia te same.
Szaleństwo czy głupota wciąż popełniać te same błędy?
Nic się nie zmieniło, a jednak zmieniło się wszystko.
Wakacje mojego życia?
Pf. Nie ważne na jakim skrawki ziemi, nie ważne ile kilometrów stąd wciąż jest tak samo.
Dostrzeż...

piątek, 8 lipca 2016

Piekło

Dla takich jak ja jest osobne miejsce w piekle. Zakochuje się szalenczo, kocham rozpaczliwie, pragnę na zabój...
A potem spalam się w tym. Nadmiar uczuć wypala je i znów staje się pusta i obojętna.
Rozkochuje w sobie, a potem porzucam. Ostrzegam: złamie serce, zostawię zgliszcza, a i tak się na to decydują.
Po czyjej stronie wina? Ich, że ryzykują czy moja, że wciąż wierzę że tym razem będzie aż po grób?
I czy w ostatecznym rozliczeniu to ma jakiekolwiek znaczenie?
Tworzę sobie i im małe, prywatne piekło na ziemi.
Jak długo będę zasłaniać się wymówka że mnie zniszczyłeś?

piątek, 10 czerwca 2016

środa, 8 czerwca 2016

Ale to już było...

Dopiero gdy tracę to zaczynam tęsknić. Dopiero gdy tracę zaczynam doceniać. Tęsknoty przeplecione z goryczą i złością ciążą niczym kamień młyński przywieszony do szyi. Ale jestem uparta. Jedyna cecha pozostająca niezmienną przez tyle lat.
Nie możesz mieć mnie całej. Nikt nie może! Już nie! Walczę o siebie, wybrałam. Próbowałam. Ale nie potrafię oddać wolności. Kochasz, a podcinasz mi skrzydła. Obawiasz się, że się spale w promieniach słońca? Obawiasz się, że nie będziesz mógł mnie sięgnąć, że zniknę za horyzontem? Nazwij mnie hipokrytką czy egoistką ale już dłużej nie mogę.

środa, 25 maja 2016

Wszystko czego pragnę, czego chce.

Znów potykam się o chcenie. O nieustanne pragnienie sięgania dalej, o chęć niestandardu, życia innego niż wszystkie.
Utknełam.
Pragnienia chowam do szuflady by czekały na lepsze czasy. Zamiast żyć teraz czekam na nieokreślone później, na jakiś wymarzony byt z którego będę czerpać garściami.
Tak bardzo brakuje mi poezji.
Tak bardzo brakuje mi pejzaży.
Tak bardzo brakuje mi lotności myśli, werbalizacji pragnień, realizacji oczekiwań.
Mogłam mieć wszystko.
A chciałam mieć więcej.

środa, 4 maja 2016

Mimo '' wiesz'', mimo cisz, mimo wszystko wciąż.
Nic się nie zmienia.

Wciąż zielono mi.