Zbyt wiele pocałunków we włosy.
Zbyt wiele dłoni.
Taniec języków. Przeczesywanie włosów. A wszystko bez sensu, bez przyszłości, nie ma nic gorszego niż czułość bez miłości...
Zwariowałam.
Zbyt wiele pocałunków we włosy.
Zbyt wiele dłoni.
Taniec języków. Przeczesywanie włosów. A wszystko bez sensu, bez przyszłości, nie ma nic gorszego niż czułość bez miłości...
Zwariowałam.
,,To takie proste, marzymy wieczorami o miłości."
Takie proste. Takie skomplikowane. Jakbyśmy się znali od wczoraj. Jakbyśmy się znali od zawsze.
Proste gesty tworzą czułość. Odchylenie kołdry. Pocałunek we włosy.
A potem przychodzą kolejne dni i znów obcy.
A potem przychodzi ten wieczór i znów dni ukradzione z cudzego życia i trzymanie za rękę.
Kalejdoskop. Kolejka górska.
Nie rozumiem.