Umarłam i poszłam do nieba.
Faceci, którzy robią śniadanie do łóżka, słuchając rockowych ballad i śpiewając pod nosem prawie się już nie zdarzają.
Znalazłam swojego prywatnego księcia z bajki.
wtorek, 2 maja 2017
piątek, 21 kwietnia 2017
piątek, 14 kwietnia 2017
,, odchodzisz już 30 raz ''
Odchodziliśmy od siebie więcej razy niż jestem w stanie zliczyć. Nienawidziliśmy się, krzywdziliśmy, raniliśmy bez skrupułów.
,, Odchodzisz już trzydziesty raz
Trzydziesty raz zostaję sam
Ale nie krzyczysz nie płaczesz nie trzaskasz drzwiami
Nawet nie przewracasz oczami
Ale nie jest źle przecież wiem że i tak kochasz mnie
Wszak i ja kocham Ciebie i tak' ''
,, Odchodzisz już trzydziesty raz
Trzydziesty raz zostaję sam
Ale nie krzyczysz nie płaczesz nie trzaskasz drzwiami
Nawet nie przewracasz oczami
Ale nie jest źle przecież wiem że i tak kochasz mnie
Wszak i ja kocham Ciebie i tak' ''
To, że miłość zawsze zwycięża dotychczas było dla mnie pustym hasłem.
A jednak...
Gorzka kawa zrobiona Twoimi rękami smakuje słodziej.
Uwielbiam jak budzisz się w środku nocy tylko po to żeby się do mnie przytulić.
Stałam się obrzydliwie sentymentalna.
I obrzydliwie szczęśliwa.
I obrzydliwie szczęśliwa.
czwartek, 16 marca 2017
środa, 15 marca 2017
Dlaczego zawsze źle lokuje uczucia? Dlaczego wiecznie czekają mnie noce nieprzespane z butelką w ramionach? Ile papierosów muszę jeszcze spalić?
Inna jednak jest miłość szczenięca, niedojrzała, a inna gdy w głowie masz już ciężkie wybory jak kolor tapet na ścianach. Byłam gotów stracić wszystko. Własną duszę zaprzedać
I to był chyba mój błąd.
Rozrywa mnie na kawałki.
Nie potrafię spać bez Twoich ramion.
Nie potrafię budzić się bez pocałunków na czole.
Śniadania nie robione Twoją ręką smakują popiołem.
Inna jednak jest miłość szczenięca, niedojrzała, a inna gdy w głowie masz już ciężkie wybory jak kolor tapet na ścianach. Byłam gotów stracić wszystko. Własną duszę zaprzedać
I to był chyba mój błąd.
Rozrywa mnie na kawałki.
Nie potrafię spać bez Twoich ramion.
Nie potrafię budzić się bez pocałunków na czole.
Śniadania nie robione Twoją ręką smakują popiołem.
niedziela, 19 lutego 2017
Nie kochasz mnie.
A najgorszym jest gdy ktoś nie kocha, a mówi o miłości.
Dałam się zrobić jak nastolatka. Jak głupie, naiwne dziecko.
Zlapalam się na piękne słówka, na romantyczne gesty, na drobne prezenty.
Wydawało mi się że znalazłam ideał. Faceta, który sprząta, gotuje, śpiewa ze mną ballady o miłości i przynosi śniadanie na łóżka.
A to przecież nic nie znaczy.
To nie są gesty wymagające niewiadomo jakiego poświęcenia i nie świadczące o prawdziwej miłości.
Przegrałam znów.
czwartek, 22 grudnia 2016
czwartek, 24 listopada 2016
Ile czasu można być rozbitym ?
Ile lat, ile wódki ile łez musi upłynąć żebym w końcu mogła zamknąć tamten rozdział? Ile musi minąć żebym w końcu przestała słyszeć tamtą gitarę?
Mam swoją kryjówkę. Pod kołdrą. W ciepłych ramionach. W prawdziwej miłości.
Ale przed samą sobą nie można się schować.
Wszystko wraca wciąż i wciąż.
-Kochasz go czy wyobrażenie o nim?
Ile lat, ile wódki ile łez musi upłynąć żebym w końcu mogła zamknąć tamten rozdział? Ile musi minąć żebym w końcu przestała słyszeć tamtą gitarę?
Mam swoją kryjówkę. Pod kołdrą. W ciepłych ramionach. W prawdziwej miłości.
Ale przed samą sobą nie można się schować.
Wszystko wraca wciąż i wciąż.
-Kochasz go czy wyobrażenie o nim?
wtorek, 1 listopada 2016
Otwarto
Jak to jest, że niemal obca osoba przejrzała mnie na wskroś?
''Potrzebujesz kogoś kto się na Ciebie rzuci''.
Poczułam się jakby wszystko to co schowałam głęboko zostało otwarte i wyrzucone na światło dnia.
Jakim cudem ktoś przejrzał powłokę zimnej, wyrachowanej flirciary, która traktuje wszystko i wszystkich przedmiotowo i dojrzał mnie? Ognistą, porywczą mnie?
''Potrzebujesz kogoś kto się na Ciebie rzuci''.
Poczułam się jakby wszystko to co schowałam głęboko zostało otwarte i wyrzucone na światło dnia.
Jakim cudem ktoś przejrzał powłokę zimnej, wyrachowanej flirciary, która traktuje wszystko i wszystkich przedmiotowo i dojrzał mnie? Ognistą, porywczą mnie?
poniedziałek, 24 października 2016
Wybory...
Wybrać Ciebie czy Siebie?
Chyba jestem Ci to winna.
Pora zapłacić za wszystko, za cały mój egoizm, bezmyślność, za wybieranie latwiejszych dróg.
Pora przestać ratować tylko siebie i uratować dla odmiany kogoś innego.
Chyba jestem Ci to winna.
Pora zapłacić za wszystko, za cały mój egoizm, bezmyślność, za wybieranie latwiejszych dróg.
Pora przestać ratować tylko siebie i uratować dla odmiany kogoś innego.
Subskrybuj:
Posty (Atom)