Ile czasu można być rozbitym ?
Ile lat, ile wódki ile łez musi upłynąć żebym w końcu mogła zamknąć tamten rozdział? Ile musi minąć żebym w końcu przestała słyszeć tamtą gitarę?
Mam swoją kryjówkę. Pod kołdrą. W ciepłych ramionach. W prawdziwej miłości.
Ale przed samą sobą nie można się schować.
Wszystko wraca wciąż i wciąż.
-Kochasz go czy wyobrażenie o nim?
czwartek, 24 listopada 2016
wtorek, 1 listopada 2016
Otwarto
Jak to jest, że niemal obca osoba przejrzała mnie na wskroś?
''Potrzebujesz kogoś kto się na Ciebie rzuci''.
Poczułam się jakby wszystko to co schowałam głęboko zostało otwarte i wyrzucone na światło dnia.
Jakim cudem ktoś przejrzał powłokę zimnej, wyrachowanej flirciary, która traktuje wszystko i wszystkich przedmiotowo i dojrzał mnie? Ognistą, porywczą mnie?
''Potrzebujesz kogoś kto się na Ciebie rzuci''.
Poczułam się jakby wszystko to co schowałam głęboko zostało otwarte i wyrzucone na światło dnia.
Jakim cudem ktoś przejrzał powłokę zimnej, wyrachowanej flirciary, która traktuje wszystko i wszystkich przedmiotowo i dojrzał mnie? Ognistą, porywczą mnie?
poniedziałek, 24 października 2016
Wybory...
Wybrać Ciebie czy Siebie?
Chyba jestem Ci to winna.
Pora zapłacić za wszystko, za cały mój egoizm, bezmyślność, za wybieranie latwiejszych dróg.
Pora przestać ratować tylko siebie i uratować dla odmiany kogoś innego.
Chyba jestem Ci to winna.
Pora zapłacić za wszystko, za cały mój egoizm, bezmyślność, za wybieranie latwiejszych dróg.
Pora przestać ratować tylko siebie i uratować dla odmiany kogoś innego.
środa, 19 października 2016
Strach...
Drogi przyjacielu...
Boję się, strasznie się boje, wiesz?
Nie wiem czy dam radę znów się na kogoś otworzyć, dla kogoś otworzyć, zedrzeć maskę, zedrzeć te wszystkie warstwy fałszu, którymi się osłaniam.
Czuje jakbym już nie potrafiła być sobą, pokazywać siebie, nie bać się siebie.
Na samą myśl o pokazanie komuś jak jestem krucha, jak łatwo mnie zranić...
Na samą myśl o daniu znów komuś kluczy do mojego serca i życia nadzieją, że tego serca nie zniszczy, nie złamie, nie zdepta, nie wyrzuci....
Mam ochotę uciec.
Zamknąć się w kokonie.
I czekać na wiosnę.
Boję się, strasznie się boje, wiesz?
Nie wiem czy dam radę znów się na kogoś otworzyć, dla kogoś otworzyć, zedrzeć maskę, zedrzeć te wszystkie warstwy fałszu, którymi się osłaniam.
Czuje jakbym już nie potrafiła być sobą, pokazywać siebie, nie bać się siebie.
Na samą myśl o pokazanie komuś jak jestem krucha, jak łatwo mnie zranić...
Na samą myśl o daniu znów komuś kluczy do mojego serca i życia nadzieją, że tego serca nie zniszczy, nie złamie, nie zdepta, nie wyrzuci....
Mam ochotę uciec.
Zamknąć się w kokonie.
I czekać na wiosnę.
wtorek, 4 października 2016
Dziwnie jest iść naprzód ze świadomością, że ktoś kocha mnie równie mocno i równie rozpaczliwie co ja Ciebie Przyjacielu. Dziwnie jest myśleć, że parę kilometrów ode mnie ktoś myśli o mnie, śni o mnie, łaknie mnie.
Nigdy nie chciałam łamać serc. Nigdy nie chciałam nikogo ranić. Nigdy nie chciałam bawić się czyimś kosztem.
Ale nie chcieć, a robić dzieli ogromna przepaść.
Nigdy nie chciałam łamać serc. Nigdy nie chciałam nikogo ranić. Nigdy nie chciałam bawić się czyimś kosztem.
Ale nie chcieć, a robić dzieli ogromna przepaść.
Drogi przyjacielu
Minęły lata od czasów gdy pisałam do Ciebie codziennie godzinami. I jak zwykle wszystko się zmieniło - nic się nie zmieniło. Brakuje mi Ciebie każdego dnia, każdej godziny. Z każdą mijającą chwilą jesteś dalej i dalej, a ja wciąż stoję w miejscu ''wołam wróć''.
Gubię się, wiesz? Krzywdze. Niszcze. Siebie i ludzi wokół. Depcze serca. Niszcze wiarę. Trace.
''Wołam wróć. Krzycze wróć.''
Gubię się, wiesz? Krzywdze. Niszcze. Siebie i ludzi wokół. Depcze serca. Niszcze wiarę. Trace.
''Wołam wróć. Krzycze wróć.''
wtorek, 20 września 2016
sztuka wygrywania
Każdy z nas ma część osobowości, której nie pokazuje nikomu za wyjątkiem sytuacji kryzysowych.
Wychodzi na to, że ciągnie mnie do ludzi, u których ta część jest częścią psychopatyczną.
Brawo ja.
Może też mam w sobie coś z psychopatki?
Chaos. Krzyk. Krew.
Próby ocalenia.
Ciebie?
Mnie?
Dlaczego ciągnie mnie do zgrywania bohaterki, którą nie jestem i nigdy nie będę?
Nauczyłam się wygrywać pozorną obojętnością.
Nauczyłam się kłamać prosto w oczy, wykorzystywać, czerpać korzyści
i przyjemność z tego co nie powinnam.
Nauczyłam się sztuki wygrywania.
Jeszcze nigdy nie czułam wobec siebie takiego obrzydzenia.
Wychodzi na to, że ciągnie mnie do ludzi, u których ta część jest częścią psychopatyczną.
Brawo ja.
Może też mam w sobie coś z psychopatki?
Chaos. Krzyk. Krew.
Próby ocalenia.
Ciebie?
Mnie?
Dlaczego ciągnie mnie do zgrywania bohaterki, którą nie jestem i nigdy nie będę?
Nauczyłam się wygrywać pozorną obojętnością.
Nauczyłam się kłamać prosto w oczy, wykorzystywać, czerpać korzyści
i przyjemność z tego co nie powinnam.
Nauczyłam się sztuki wygrywania.
Jeszcze nigdy nie czułam wobec siebie takiego obrzydzenia.
środa, 14 września 2016
Znów chce więcej.
Zabija mnie to.
Powoli
Po kawaleczku
Wydziera mi kawałki mnie
Chce iść na te studia żeby ratować
Ludzi?
Czy siebie?
Tak bardzo chce wierzyć że to wszystko ma sens.
Ma?
Po co istniejemy skoro przemijamy
Niepowrotnie
Nieistotnie?
Planeta będzie kręcić się dalej
Niewzruszona
Naszymi marzeniami
Nadziejami
Rozpaczami
Zabija mnie to.
Powoli
Po kawaleczku
Wydziera mi kawałki mnie
Chce iść na te studia żeby ratować
Ludzi?
Czy siebie?
Tak bardzo chce wierzyć że to wszystko ma sens.
Ma?
Po co istniejemy skoro przemijamy
Niepowrotnie
Nieistotnie?
Planeta będzie kręcić się dalej
Niewzruszona
Naszymi marzeniami
Nadziejami
Rozpaczami
czwartek, 8 września 2016
Subskrybuj:
Posty (Atom)