,,Już teraz wiem. Wszystko trwa dopóki sam tego chcesz, bo upadamy wtedy gdy nasze życie przestaje być codziennym zdumieniem."
Prawie 5 miesięcy zajęło mi wyjście z żałoby. 5 miesięcy w czasie których zaprzepaściłam 2 lata pracy nad sobą, dbania o siebie, rozwijania się. To, że nie wyleciałam z hukiem z uczelni pozostaje uznać za cud.
Nie tańczyłam na krawędzi przepaści. Byłam w niej.
Ale po raz pierwszy od długiego czasu znów jestem obudzona. Znów że zdumieniem odkrywam, że jestem zdolna do walki, a co najwazniejsze... do nadziei.
piątek, 27 listopada 2015
piątek, 13 listopada 2015
czwartek, 5 listopada 2015
wtorek, 3 listopada 2015
piątek, 30 października 2015
czwartek, 29 października 2015
wtorek, 27 października 2015
Zakochuje się nie w Tobie tylko w ramionach.
Nie w Tobie tylko w gorzkiej kawie.
Nie w Tobie tylko w tych nocach spokojnie przespanych.
Nie zakochuje się w Tobie tylko w nocnych szeptach, małych tajemnicach, wchodzeniu przez okno i Red Hotach w tle.
Nie zakochuje się w Tobie tylko w pocalunkach w autobusie o 5 nad ranem.
Nie zakochuje się w Tobie...
Nie w Tobie tylko w gorzkiej kawie.
Nie w Tobie tylko w tych nocach spokojnie przespanych.
Nie zakochuje się w Tobie tylko w nocnych szeptach, małych tajemnicach, wchodzeniu przez okno i Red Hotach w tle.
Nie zakochuje się w Tobie tylko w pocalunkach w autobusie o 5 nad ranem.
Nie zakochuje się w Tobie...
poniedziałek, 12 października 2015
wszystko przemija. nic nie przemija
To, co czuję jest dla Ciebie nieużyteczne, wiem. Ale kiedyś będziesz miał wiele rzeczy za sobą i mało przed sobą. Będziesz może szukał wśród wspomnienia jakiegoś oparcia, czegoś, od czego zaczyna się rachubę lub na czym się ją kończy. Będziesz już całkiem inny i wszystko będzie inne, i nie wiem, gdzie będę, ale to nie ważne. (...)
Pomyśl wtedy, że mogłeś mieć moje sny i głos i troski i nieznane mi jeszcze pomysły. I moją niecierpliwość i nieśmiałość, że w taki sposób mogłeś mieć świat po raz drugi. A kiedy będziesz tak myślał, nie ważne będzie, żeś nie umiał, czy nie chciał tego mieć. (...) Ważne będzie tylko, że byłeś moją słabością i siłą, utratą i odzyskaniem, światłem, ciemnością, bólem – to znaczy życiem…
Będziesz trwał w pyle, w który zmieni się moja pamięć zatrzymana na zawsze, silniejsza niż czas, niż gwiazdy, silniejsza niż śmierć… (...) Milczysz? To dobrze. Nie mów „zapomnij”. Nie mów tak. Jesteś przecież rozumnym mężczyzną.
Więc gdybym zapomniała, to nie byłabym już ja, bo Ty wszedłeś we wszystkie moje rzeczy, zmieszałeś się z najdawniejszymi wspomnieniami, doszedłeś tam, gdzie nie ma jeszcze myśli, gdzie nie rodzą się nawet sny. I gdyby ktoś wydarł Cię ze mnie, zostałaby pustka, jak gdyby nigdy mnie nie było… (...) Chciałam o Tobie zapomnieć, jednak gdy patrzyłam na Błękitną Ziemię, było tak, jakbym patrzyła na Ciebie. Bo Ty jesteś wszędzie, gdzie patrzę.
-Stanisław Lem
wtorek, 6 października 2015
Nie ma bardziej magicznego momentu niż te sekundy zanim usta zetkną się w pierwszym pocałunku. Ta chwila niepewności, chwila oczekiwania, chwila wypełniona nieodpartym pociąganiem, które za chwile znajdzie ujście.
Wirowanie myśli. Albo zupełny ich brak.
Zamarcie świata.
Cała krew spływająca do ust.
Śnią mi się Twoje oczy.
Z deszczu pod rynne.
Jeszcze infantylizm czy zwyczajny pech.
Wirowanie myśli. Albo zupełny ich brak.
Zamarcie świata.
Cała krew spływająca do ust.
Śnią mi się Twoje oczy.
Z deszczu pod rynne.
Jeszcze infantylizm czy zwyczajny pech.
Subskrybuj:
Posty (Atom)